Ojciec nadał mu imię, które znaczy dar od Boga, a syn wyrósł na celnika, którym rodacy gardzili jak zdrajcą i złodziejem. Kazanie zaczyna się od dnia, w którym Jezus zatrzymał się przy jego stole celnym, i otwiera podróż przez Ewangelię Mateusza, bo cztery Ewangelie to nie cztery fotografie, ale cztery portrety tej samej Osoby (Mt 1 i 28). Zobaczymy, dlaczego portret Mateusza jest wyjątkowy: to opowieść o Królu, który wkracza w naszą historię, aby dać nowy początek. Posłuchaj i sprawdź, czy w twojej życiowej układance Król stoi w samym środku.
Mateusz i jego portret Jezusa
Czekaj na Króla
Kiedy patrzymy na świat z jego niesprawiedliwością społeczną, wyzyskiem i skorumpowanymi politykami, to chcielibyśmy, aby Bóg przyszedł jako Król i zrobił z nim porządek. Ewangelia Mateusza pokazuje Jezusa jako obiecanego Króla, który przyszedł na świat. Pierwsze jej rozdziały mówiące o Jego narodzinach pomagają nam zrozumieć, że to jest zupełnie inny Król, zupełnie innego Królestwa niż się spodziewaliśmy. Jest to jednak Król, którego potrzebujemy.
Zobacz całą serię
11 kazań