Pod koniec życia babcia jednej z osób prowadzących uwielbienie nie pamiętała już imion własnych dzieci, a męża śpiącego obok brała za obcego człowieka. Pamiętała za to wszystkie pieśni, które przez lata śpiewała w kościele, i to nie pojedyncze zwrotki, ale całe długie teksty. Ta historia pada w kazaniu o tym, po co w ogóle spotykamy się w niedzielę (Dz 2). Pierwsi chrześcijanie słuchali, odpowiadali pieśnią i modlitwą i dzielili się tym, co mieli, żeby nikt wśród nich nie cierpiał biedy. Posłuchaj, jeśli robisz te rzeczy od lat, a pytanie po co dawno już nie padło.
Słowo, uwielbienie i kolekta
Po co?
Chrześcijańskie nabożeństwo nie jest skomplikowane w swojej formie, co nie znaczy, że nie warto zatrzymać się na chwilę i zastanowić nad znaczeniem poszczególnych jego elementów. A to wszystko po to, aby przeżywać nabożeństwa jeszcze głębiej i pielęgnować swoją relację z Bogiem oraz Jego Kościołem jeszcze bardziej świadomie.
Zobacz całą serię
2 kazania