W dokumencie o życiu milionerów padło, że bogactwa nie mierzy się już liczbą jachtów ani odrzutowców, tylko liczbą ludzi, którzy ci służą. Dochodzi do tego, że pokojówka albo ogrodnik mają własnego służącego, bo im większa służba, tym większy prestiż. Ta obserwacja otwiera kazanie o dziesiątym rozdziale Ewangelii Marka (Mk 10). Jakub i Jan proszą Jezusa o miejsca po Jego prawej i lewej stronie, a On odpowiada, że sam przyszedł nie po to, żeby Mu służono, lecz żeby służyć i oddać swoje życie. Posłuchaj, jeśli wolisz wydawać polecenia, niż je wykonywać.
Służący czy obsługiwany?
Zaproszenie, które zmienia wszystko
Są takie zaproszenia, które zmieniają wszystko. Tak jest z zaproszeniem, które Jezus kieruje do każdego z nas, abyśmy poszli w Jego ślady i naśladowali Go. Jednak to zaproszenie, nie kończy się na nas samych, ale my też mamy zapraszać innych do relacji z Chrystusem. Co więc możemy zrobić, aby być ludźmi, którzy nie tylko sami zmieniają się w odpowiedzi na zaproszenie Jezusa, ale zapraszają też innych?
Zobacz całą serię
5 kazań