Tydzień wcześniej mówca zszedł z kazalnicy przekonany, że nigdy więcej nie stanie przed ludźmi, a dobę przed tym nabożeństwem odebrał telefon z prośbą o kazanie. Od tego wyznania zaczyna się powrót do doliny Ela, która miała być doliną wiary, a stała się doliną strachu, gdy przez czterdzieści dni cała armia czekała, aż ktoś inny podniesie rękę (1 Sm 17). Kazanie mówi o olbrzymach, które codziennie rano i wieczorem powtarzają, że nigdy się nie uda, i o zbroi, której Dawid nie chciał założyć. Posłuchaj, jeśli stoisz dziś naprzeciw kogoś większego od siebie.