W całej Księdze Estery ani razu nie pada imię Boga. Nie ma tam nawet słowa o bałwochwalstwie, bo Żydom w Persji żyło się całkiem nieźle: zasymilowali się, urządzili, a o Bogu przypomnieli sobie dopiero wtedy, gdy zawisła nad nimi groźba zagłady. Ta cisza otwiera kazanie o królowej, która nawet po śmierci Hamana wciąż musi z płaczem błagać króla o ratunek dla swoich (Est 8), bo raz wydanego prawa nie dało się w Persji odwołać. Bóg posłużył się kobietą daleką od ideału, a Jego pomoc nie była zapłatą za jej zasługi. Posłuchaj, jeśli przychodzą ci dni, kiedy wszystko jest nie tak, i trudno uwierzyć, że ktoś jeszcze nad tym czuwa.
Kiedy wszystko się zmienia
(nie)obecny
Bóg jest niewidzialny, to wiemy, ale czasem też nie możemy się dopatrzeć w życiu codziennym Jego działania i zastanawiamy się czy On naprawdę rządzi tym światem. Księga Estery, to jedyna księga w Biblii, w której nie pojawia się słowo “Bóg”, a mimo to trudno nie zauważyć, że wszystko co się tam dzieje jest pod jego kontrolą. To niezwykła księga opisująca bardzo zwyczajnych i niedoskonałych ludzi, którzy mimo swoich braków odegrali ważną rolę w Bożych planach. Dla nas też to jest możliwe.
Zobacz całą serię
8 kazań