Starzejący się lekkoatleta, żegnany owacjami na bankiecie, pojechał do domu opieki z nadzieją, że ktoś go jeszcze rozpozna, i usłyszał od starszej pani: „niestety nie, ale w recepcji panu powiedzą”. Ta zabawna i gorzka zarazem historia otwiera rozważanie z 12 rozdziału Ewangelii Marka, gdzie Jezus przestrzega przed religijnością na pokaz i wskazuje na ubogą wdowę wrzucającą do skarbony dwa grosze, całe swoje utrzymanie. Kazanie stawia pytanie, czyjego uznania naprawdę szukamy: ludzi czy Boga, i co robimy z tym wszystkim, czego jesteśmy tylko zarządcami. Posłuchaj, zanim wypiszesz czek swojego życia.
Szukając uznania
Było nie minęło
Są wartości i umiejętności, które choć bardzo stare, nigdy nie tracą na aktualności, ale ciągle są niezbędne w budowaniu relacji z Bogiem i innymi.
Zobacz całą serię
8 kazań