Prosty hobbit wyrusza w niemal samobójczą podróż, a przez pół roku wciąż wraca wspomnieniami do jednego miejsca, swojego Shire. Ta tęsknota otwiera rozważanie Psalmu 122, pieśni pielgrzyma, który staje wreszcie w bramach Jerozolimy i odkrywa, że piękno tego miejsca tworzą nie tylko mury, ale ludzie, którzy przyszli tam dobrowolnie. Kazanie pyta, dlaczego każdy z nas nosi w sobie tęsknotę za domem i co dziś może ją zaspokoić, skoro świątyni w Jerozolimie już nie ma. Posłuchaj i sprawdź, gdzie leży miejsce, w którym ty czujesz się jak w domu.
Jak w domu
W podróży
Podróże i rozmowy doskonale się uzupełniają. Najlepiej podróżować w dobrym towarzystwie, bo każda wyprawa staje się wtedy okazją do wymiany myśli, ale też do wspólnego milczenia. Lato, czas urlopów i wyjazdów, sprzyja przypomnieniu sobie, że Bóg jest najważniejszym towarzyszem naszej podróży, także tej największej, zwanej życiem. A jeśli już wędrujemy razem z Nim, to, oprócz chwil, kiedy milczymy i cieszymy się tylko swoją obecnością, warto też cieszyć się rozmową.
Dlatego tego lata będziemy czytać cykl psalmów zwanych pielgrzymimi lub podróżnymi, ponieważ recytowano je w czasie wędrówki do Jerozolimy. To podróż przez zakręty życia, od smutku i osamotnienia do wspólnoty i uwielbienia. Jednak najważniejsze w niej jest to, że możemy iść i rozmawiać z samym Bogiem.