Młoda pielęgniarka wraca z oddziału onkologicznego do domu, gdzie na ścianie wisi obraz Jezusa niosącego dziecko na rękach, a ona nie umie już pogodzić tego obrazu z modlitwami, które pozostały bez odpowiedzi. Od tej historii zaczyna się rozważanie Psalmów 126 i 127: pieśni ludzi, których los odwrócił się o 180 stopni, i wołania o to, by wyschnięte koryta znów napełniły się wodą. Kazanie podpowiada dwie rzeczy na czas kryzysu: przypomnij sobie, co Bóg już dla ciebie zrobił, i przypomnij sobie, kim on jest. Posłuchaj, jeśli wołasz do Boga i nie słyszysz odpowiedzi.
Podróż z Bogiem, który był i jest obecny
W podróży
Podróże i rozmowy doskonale się uzupełniają. Najlepiej podróżować w dobrym towarzystwie, bo każda wyprawa staje się wtedy okazją do wymiany myśli, ale też do wspólnego milczenia. Lato, czas urlopów i wyjazdów, sprzyja przypomnieniu sobie, że Bóg jest najważniejszym towarzyszem naszej podróży, także tej największej, zwanej życiem. A jeśli już wędrujemy razem z Nim, to, oprócz chwil, kiedy milczymy i cieszymy się tylko swoją obecnością, warto też cieszyć się rozmową.
Dlatego tego lata będziemy czytać cykl psalmów zwanych pielgrzymimi lub podróżnymi, ponieważ recytowano je w czasie wędrówki do Jerozolimy. To podróż przez zakręty życia, od smutku i osamotnienia do wspólnoty i uwielbienia. Jednak najważniejsze w niej jest to, że możemy iść i rozmawiać z samym Bogiem.